szukaj w

Utwór: Ballada o Felku Zdankiewiczu

  • wykonawca: Stanisław Grzesiuk
  • wy¶wietleń: 1367

Felek Zdankiewicz był chłopak morowy
   Przyjechał na urlop sze¶ciotygodniowy
  
   Ojra, tarira ojra, tarira ojra, tarira, raz, dwa, trzy!
  
   Urlop się. kończy czas do wojska wrócić
   Ale Felusiowi żal koleżków rzucić
  
   Nie tak koleżków jak swojej kochanki
   U której przebywał wieczory i ranki
  
   Wreszcie go schwytali grudnia trzynastego
   I go zawieĽli do biura ¶ledczego
  
   Lecz Felu¶ nie gapa już nóż otwiera
   Przebił Czajkowskiego na Fuksa naciera
  
   Ledwie wyskoczył za bramę ratusza
   Wsiada do dorożki na Warszawę rusza
  
   A w tej dorożce miał czasu troszkie
   Więc kazał się zawieĽć aż na Czerniakowskie
  
   Połóż się Felu¶ bo¶ ty jest pijany
   Połóż się Felu¶ bo¶ ty niewyspany
  
   Kładzie się Felu¶ do snu kamiennego
   A kochanka jego do biura ¶ledczego
  
   Panowie agenci prędko pospieszajcie
   Felka Zdankiewicza na łóżku schwytajcie
  
   Panowie agenci prędko pospieszyli
   Felka Zdankiewicza z nogami nakryli
  
   Jedzie kibitka w±sk± ulic±
   A koledzy jemu szczę¶cia zdrowia życz±
  
   Ach wy koledzy czyż wy nie żyjecie
   Czy wy mojej Mańce życie darujecie
  
   Nie martw się Felu¶ my jeszcze żyjemy
   I tę twoj± Mańkę smykiem posuniemy
  
   Młoda Felusiowa już w grobie spoczywa
   A my na to konto gruchniem sobie piwa

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wył±cznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów s± własno¶ci± ich twórców.

    Darmowe mp3 | Southwest florida real estate | meble młodzieżowe | E-Biblio.pl | poker sites