szukaj w

Utwór: Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka

  • wykonawca: Stanisław Grzesiuk
  • wyświetleń: 1428

Alejami wycackany szedł se jakiś gość
   Facjata niby owszem, może być,
   Nagle potknął się o kamień rycząc „O psiakość !
   Jak oni mogą w tej Warszawie żyć !"
   I ciut nie zalała mnie zła krew,
   Więc go na perłowo w tenże śpiew:
  
   Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
   To może mieć dla ciebie skutek opłakany.
   Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
   Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pić.
  
   Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać
   Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać,.
   Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą
   Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic.
  
   Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies,
   Już mówił nawet : „Warschau ist kaput!"
   Lecz pomylił się łachudra, rozczarował fest
   I próżny był majchrowy jego trud.
   Mówić nawet nie potrafię ach
   I dzisiaj mu śpiewamy tak:
  
   Chciałeś być cwany, w ząbek czesany,
   To teraz gnijesz, draniu, w błocie pochowany,
   My, warszawiacy, jesteśmy tacy,
   Kto nam na odcisk - to już pisz pan: zimny trup.
  
   I niechaj każdy wie: kto na nas szarpnie się,
   To mu to zaraz bokiem wyjdzie - może nie ?
   Nie masz cwaniaka nad warszawiaka -
   chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup.

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

Banki | reklama | opakowania tekturowe | nutrition london | To właśnie my